poniedziałek, 17 września 2012

Nie ma nic bardziej równego niż dwie poziome kreski

Jakoś nie mogę wyjść z podziwu dla ludzkiego gatunku, jak łatwo potrafimy zapomnieć o tym, że niczym się nie różnimy.
Herezja powiadasz? O co mi chodzi, że tak? Że przecież każdy jest inny? Że i bliźniaki nie są nawet jednakowe, choć jednojajowe?
To wszystko prawda. Ale jest i inna.
Wszyscy mamy głowy. Szyję niektórzy zatracili, ale głowy mamy wszyscy.
W głowie każdy z nas ma mózg. Bardzo są różne te mózgi. Bardzo. Ale generalnie możemy chyba przyznać człowiekowi, jako cechę gatunkową, posiadanie mózgu.
W mózgu natomiast każdy z nas coś ma. Jak to nazwać? Nie chodzi mi o myśli, te są ulotne. Chodzi o takie myśli z korzeniem. Takie, które nas napędzają. Które dają nam motywacje. Motywację do życia, walki, umierania, pracy, niszczenia, głodówki, imprez, narkotyków, tworzenia, zabijania i w stołek pierdzenia. Motywację w sensie chęć.
A powodem jest coś, co roboczo nazwę ideą.
Skąd one się biorą, tego nie wiem.
Z nimi się rodzimy? Ciężko powiedzieć.
Czy ktoś je nam tam wkłada podczas dzieciństwa? Może trochę.
Czy mamy na nie wpływ? Wykrętem i łgarstwem byłoby zaprzeczenie. Fałszywym usprawiedliwianiem swoich decyzji zewnętrzną siłą.
Czy sami je tworzymy? Chyba też.
Czy są zaraźliwe? To na pewno. Niektóre. Te ładnie opakowane.
Czy są różne? Jak najbardziej. Jak i ludzie.
Są tak różne, jak są jednakowe.
A my, kierowani tymi ideami, wyglądamy jak małe dzieci, niepatrzące na to jak, byleby dojść do celu. Nie ma "może". Nie ma "nie wiem". Jest idea. Jest pewność. Jest życie. Nawet jeżeli po trupach. A "nie wiem" też jest potrzebne. Takie Szymborskiej "Nie wiem".
Jak już gdybałem. Może ludzie nie szanują życia. Może nie ma bohaterów. Może nie ma zbrodniarzy. Może jesteśmy tylko ludźmi, którzy są prowadzeni przez idee. A te idee są jedynym, co uważamy za godne szacunku. Może nie unikalność samą w sobie. Może unikalność człowieka, jako idei. Może ostatniego ptaka Dodo jako ideę czegoś co przeminie i nie wróci. Być może.
Czy tych idei istnienie jest dobre?
Powinienem zdefiniować najpierw słowo: "dobre". Zaufam ci jednak i pozwolę samemu zadecydować, jak to zrozumiesz. Bo zdefiniować nie umiem.
A więc, czy to dobrze, że one istnieją?
I znów. Tak i nie.
Idea pozwala żyć. Bez idei umieramy. Sami się niszczymy.
Idea zabija, gdy jej stanąć na drodze.
Ale.
Co czyni człowieka człowiekiem? Co go odróżnia od worka mięsa?
Dusza? Na wikipedii można poczytać o różnych na nią spojrzeniach.
Dodam jeszcze jedno: dusza = idea.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz