Droga Cindi Lauper!
W moim liście chciałbym ostro skrytykować Twoją ideologię. W dodatku, rozpowszechnianie jej w tak frywolny sposób uważam za niegodne artysty. Pozwól, że wyjaśnię ci mój punkt widzenia.
Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się, dlaczego jedni mogą się bawić, podczas gdy inni ciężko pracują? Dzieje się tak dlatego, że ci pracujący zawsze w jakiś sposób utrzymują bawiących się. Dziś wspominamy dorobek cywilizacyjny rzymian, jako coś wielkiego. Jako czas wspaniały. Czas rozwoju nauki, sztuki i literatury. Zapewne tak było. Ale nad stworzeniem jednej pieśni, nie pracował tylko poeta. Nad każdym słowem przelewane były krew i pot niewolników. W mundurach SS, rzeźby z tamtego okresu nie prezentowały by się już tak wspaniale, a ten wizerunek nie odbiegałby od rzeczywistości.
Innym aspektem twego rozprawiania nad tak ulotnym pyłem, jest strata czasu antenowego i uszu słuchaczy. W czasie jaki odbiorniki radiowe lub telewizyjne poświęcają na twe słowa zachęty do bezproduktywnej zabawy, można by informować ludzi o problemach, które nie powinny mieć miejsca w XXI w na kuli ziemskiej i możliwościach ich rozwiązania. Chodzi mi głównie o łamanie praw człowieka i głód. Jednocześnie można promować utwory ludzi, którzy naprawdę stworzyli coś, czego dotąd nie było, zamiast powielać dobrze nam znane proste melodie.
Kolejnym sposobem, w jaki przyczyniasz się do niedorozwoju naszego gatunku, jest promocja chwytliwych, amerykańskich modeli. Sugerują one, że młode kobiety, powinny przede wszystkim dobrze się bawić, zamiast dbać o swój rozwój i wykształcenie. Bardzo blisko stąd już do wmawiania im, że odpowiednim dla nich partnerem może być tylko niegrzeczny chłopiec, grający oklepany rock i ubrany w skórę. Oczywiście to tylko przykład wybrany z dużej gamy stereotypów idealnego mężczyzny, których archetypem jest książę Czaruś. Produkuje to tylko kolejne słodkie idiotki, czym pozbawia nas szans na laureatkę Nagrody Nobla.
Na koniec chciałbym dodać, że życie oparte na sprawianiu sobie przyjemności prowadzić może tylko do samozniszczenia. Człowiekowi do szczęścia potrzebna jest świadomość dobrze wykonanej pracy, albo poświęcenie wyższej idei, jak na przykład zaliczenie 100 kochanek przed ślubem, a nie jakieś tam dyrdymały o dobrej zabawie.
Mam nadzieję, że przemówiłem ci do rozsądku i nie będziesz już tak nadwyrężała swojego radiowego gardła. Proszę cię, zastanów się nad tym. Dorośnij wreszcie.
Z pełnią nienawiści,
Defekt
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz