Żyje w eRPeGu.
Od urodzenia stawiam sobie nowe cele. Bliższe, i takie, do których wykonania służą inne cele. Reszta graczy też mi je stawia. Czasem wykonujemy je wspólnie, czasem konkurujemy.
Uczę się. Zdobywam doświadczenie w życiu.
Lubię grać w życie, bo lubię eRPeGi. Bo mam świadomość, że coś zrobiłem.
Wszyscy coś lubimy. Każdy coś innego, ale wszyscy lubimy coś co lubimy, więc lubimy to samo. ;)
A co gdybym zmienił grę? Zmienił całkowicie zasady, świat i współgraczy? Po początkowym zakłopotaniu, a potem radości zmiany miejsca, wróciłbym do starej codzienności wykonywania czynności, które składają się na tzw. "życie codzienne".
Jeśli stan początkowy i końcowy się nie różnią, to nic nie zrobiłem.
Radość życia? Istnieje. Jest wtedy, kiedy będąc tu gdzie jestem, wiem, że właśnie tu według "Tylko Mojej Opinii" powinienem być. Takie chwile zmieniają autora odczuć.
A co jeśli ja, lub co gorsza ktoś, mógłby zmienić "Tylko Moją Opinię", bez mojej wiedzy? Traci to na wartości? Jeśli stwierdzę, że to gdzie jestem i co robie, według "Mojej Tylko Opinii", szczerej i nieprzymuszonej, jest najlepszym miejscem, chwilą i rzeczą, jaka mogła by mi się przytrafić?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz